Bodźce zapachowe w szkoleniu

O czułości i roli, jaką odgrywa zmysł powonienia w życiu psa, była już mowa (patrz rozdział „Narządy czucia”). Tu warto jeszcze omówić rolę bodźców zapachowych i ich oddziaływanie na psa w czasie jego pracy śledczej. Pozwoli to lepiej zrozumieć istotę tresury przygotowującej wychowanka do szukania zguby czy zaginionej osoby, wreszcie do zaimprowizowanej pracy śledczej, traktowanej jako hobby. Zasady przygotowania do tego rodzaju pracy polegają na wyrabianiu u psa złożonych warunkowych odruchów wąchania przy zastosowaniu różnych subtelnych bodźców zapachowych. Zapachem nazywamy wrażenie zmysłowe wywołane pobudzeniem receptorów węchowych przez niektóre lotne substancje chemiczne. U psa, jak i innych ssaków receptory te mieszczą się w nabłonku węchowym wyściełającym część jamy nosowej (błędnik sitowy). Liczba receptorów węchowych u psów o bardzo czułym powonieniu dochodzi do 100 min. Im mniej ich, tym słabszy jest węch. Powonienie można u psa zaostrzyć w sztuczny sposób, na przykład przez zaaplikowanie mu odpowiedniej dawki bromu lub kofeiny albo przez uprzednie (przed przystąpieniem psa do pracy węchowej) wyczyszczenie jego skóry szczotką (następuje lepsze ukrwienie skóry i zostają podrażnione jej receptory). Sprawność narządu węchu podnosi się także po 10-15-minutowym aktywnym ruchu psa, zalecanym przed powie- rżeniem mu zadania szukania śladu zapachowego. Nieodzownym jednak warunkiem zwiększającym czułość powonienia psa jest systematyczne i wcześnie rozpoczęte „trenowanie” narządu węchu. Taką zaprawę po winien pies przejść już w okresie szczenięcym.

Bodźce optyczne w szkoleniu

W określonych okolicznościach konieczne jest kierowanie psem służbowym bezdźwięcznie. W tym celu w początkowym okresie szkolenia uczymy go wykonywania czynności na rozkazy słowne wygłaszane jednocześnie z podawaniem siygnałów optycznych w postaci np. odpowiedniego ruchu ręki przy określonej postawie swego ciała. Sygnałami optycznymi kieruje się psem na odległość. Odruchy warunkowe na sygnały akustyczno-optyczne wyrabiane są szybciej niz na każdy z nich oddzielnie. Gdy pies opanuje juz ćwiczenia polegające na wykonywaniu wymaganych czynności jednocześnie na dwa bodźce warunkowe – rozkaz słowny (np. ,,siad!”, „stój!”) i umowny ruch ręki lub postawę ciała (np. wyciągnięcie prawej ręki przed siebie), można nauczyć go wykonywania tej samej czynności na sam Sygnał optyczny. Sygnały optyczne, tak samo jak akustyczne, powinny być z góry ustalone dla każdej czynności, nie mogą być zmieniane i muszą być podawane wyraźnie.

Odróżnianie tonacji dzwięku

Wychowanek prędko nauczy się rozróżniania tonacji rozkazów słownych i dzięki doskonałej pamięci słuchowej będzie odbierał je jako bodźce mające różne znaczenie. Stosowanie tonacji głosu wyrażającej groźbę nie powinno być jednak nadużywane, w przeciwnym razie pies może popaść w depresję, a w takim stanie psychicznym staje się tchórzliwy, co oczywiście utrudnia dalszą tresurę. Wówczas rozkaz słowny podany psu tonem rozkazującym będzie odgrywał ról grożącego. Oddzielne znaczenie ma użycie karcącego słowa „fe” lub pochwalnego „taak” albo „dobry piesek” Hasłem ,,fee” powstrzymuje się psa od wykonania zabronionej, niepożądanej dla opiekuna czynności. Wymawia się je szybko i dostatecznie głośno z jednoczesnym zastosowaniem bodźca mechanicznego. Natomiast słowa „taak” lub „dobry piesek”, stanowiące pochwałę za wykonanie wymaganej czynności, wygłasza się tonem cichym i łagodnym, wzmacniając je podaniem smakołyka lub pogłaskaniem psa. Nie trzeba jednak stosować takich nagród zbyt często i bez potrzeby, aby nie odwracać uwagi psa. zwłaszcza w jego pracy węchowej. Gdy pies już dobrze wykonuje ćwiczenia w odpowiedzi na Sygnał słowny podawany tonem rozkazującym, można przyzwyczaić go stopniowo do Sygnałów coraz cichszych, aby po jakimś czasie, wykonywał czynność na komendy podawane prawie szeptem lub na Sygnały gwizdka ultradźwiękowego. W ten sposób wyrabia się u psa większą czujność, zmuszając go do stałego zwracania uwagi na swego pana.

Sygnał słowny, który stanowi rozkaz, działa na psa jak złożony bodziec akustyczny

Na jego złożoność składają się nie tytko samogłoski i spółgłoski, ałe także tonacji głosu, czyli wysokość dźwięku (np. wysoki – tenorowy, niski – basowy), jego siła i barwa (tembr). W tresurze psa ważna jest poza tym modulacja głosu przewodnika, polegająca na zmianie tonacji, która może być zwykła (nakazująca), grożąca (zakazująca) i zachęcająca (pochwalna). Pies doskonale rozróżnia tonacją głosu ludzkiego, dlatego trzeba stale pamiętać, aby rozkazy byty zawsze wydawane tonem stosownym do okoliczności i łączone w odpowiedni sposób z bodźcami mechanicznymi. Rozkazy zwykłe Wygłasza się szybko i tonem nieco podniesionym (nakazującym). Jeżeli pies nie wykona rozkazu, mimo wyrobionego już odruchu warunkowego na tenże bodziec, rozkaz powinien być powtórzony ostrzejszym tonem (grożącym), a więc głośniej i silniej (ale nie krzykliwie!), z jednoczesnym wzmocnieniem tego bodźca akustycznego bodźcem mechanicznym (np. szybkim szarpnięciem obrożą, silnym naciskiem), gdyż podstawą wyrobienia odruchu warunkowego na rozkaz grożący są bodźce bólowe. Jeśli na przykład w czasie nauki chodzenia przy nodze pies wychodzi do przodu albo pozostaje w tyle, podajemy psu hasło „noga!” tonem rozkazującym, pociągając go jednocześni« gwałtownie smyczą za obrożę. Bodziec bezwarunkowy, sprawiający psu ból, wzmacnia działanie sygnału akustycznego powodując /ego skojarzenie z odczuciem nieprzyjemności, wskutek czego pawstaje odruch wykonania wymaganej czynności. Gdy mimo to pies przy powtarzaniu tej samej lekcji wykonuje ćwiczenie niepoprawnie, powtórnie wydany rozkaz „noga!” powinien być wygłoszony ostrzej, tonem grożącym, a w ślad za nim musi nastąpić silniejsze szarpnięcie obrożą, aby odruch warunkowy szybciej się utrwalił.

Bodziec dzwiękowy

Do bodźców dźwiękowych, którymi posługujemy się w tresurze psów, należą rozkazy słowne i Sygnały podawane gwizdkiem. Umożliwiają one przewodnikowi kierowanie zwierzęciem z odległości. Ponieważ pies nie rozumie znaczenia słów mowy ludzkiej, obojętne jest, jakie wyrazy zostaną użyte, byleby były krótkie, dające się wymawiać łatwo i wyraźnie, by dźwięk ich mógł jak najszybciej utrwalić się w pamięci psa. Dlatego praktyczniej jest stosować na przykład hasło „aport!” niż „przynieś przedmiot!”. Obojętne jest przy tym, czy sens rozkazów słownych odpowiada ich właściwemu znaczeniu. Są to przecież Sygnały umowne. Można więc stosować takie hasła, jak na przykład: „noga” zamiast „do nogi”, „głos” zamiast „daj głos” itp. Trzeba jednak pamiętać, że raz ustalonych haseł nigdy nie zmienia się w czasie szkolenia psa. Dlatego warto sobie zrobić tabelaryczne zestawienie bodźców stosowanych w tresurze, odpowiednio do wymaganych od (»a czynności. Takie zestawienie podano przykładowo w tabeli zamieszczonej na końcu książki; uwidoczniono w niej wszystkie bodźce uwzględnione przy opisie poszczególnych ćwiczeń. Jeśli na przykład pies jest nauczony pozostawania na rozkaz „zostań!”, to na sfowo „czekaj!”, które jest dlań sygnałem zupełnie obojętnym, nie zareaguje wymaganym odruchem. Zbędne jest także w czasie nauki tzw. przemawianie do psa, gdyż poszczególne wyrazy stanowią nic nie znaczące frazesy, które są czynnikiem ubocznym, utrudniającym sprawne przeprowadzanie ćwiczeń.

Czynnik obojętny dla psa

Każdy zastosowany w tresurze czynnik obojętny dla psa z chwilą skojarzenia go z działaniem czynnika nieobojętnego (bodźca bezwarunkowego) staje się bodźcem warunkowym. Jeżeli na przykład jakiś określony sygnał słowny lub podany ruchem ręki zastosujemy nie- mai równocześnie z bodźcem bezwarunkowym, nieco go wyprzedzając, to pies po kilkakrotnym lub kilkunastokrotnym powtarzaniu takich ćwiczeń, zależnie od jego zdolności kojarzeniowej i stopnia trudności lekcji, będzie wykonywał daną czynność na sam bodziec warunkowy, przedtem dlań zupełnie obojętny. Doświadczenia dowiodły, że najpierw należy stosować bodziec warunkowy, a zaraz potem, po 1-2 sekundach, bodziec bezwarunkowy. Na przykład w nauce warowania dajemy rozkaz „waruj!” (bodziec warunkowy), a po 1-2 sekundach naciskamy lewą ręką na kłąb psa, prawą zaś pociągamy obrożą do doki lub chwyciwszy za przednie łapy psa wyciągamy je do przodu (bodźce bezwarunkowe, zmuszające wychowanka do przyjęcia wymaganej pozycji). Wróćmy jednak do zasad stosowania różnych bodźców warunkowych; zasady te obowiązują w postępowaniu z psem w każdym ćwiczeniu tresurowym.

Niewłaściwe zachowanie się opiekuna może wywołać u psa niepożądane skojarzenia

Na przykład pies opanował ćwiczenia siadania na rozkaz i pozostawania w miejscu w takim stopniu, że opiekun może się oddalić od niego na pewną odległość. Oddaliwszy się więc na kilka kroków od siedzącego psa robi on zwrot w jego stronę i w tym samym momencie przywołuje go do nogi znakiem ręki lub sygnałem gwizdka. Powtarzanie tego ćwiczenia przez jakiś czas spowoduje, że pies nie czekając na podany sygnał optyczny lub dźwiękowy przybiegnie do swego pana w momencie dokonywania przez niego zwrotu. Zwrot opiekuna w stronę psa staje się więc w tej sytuacji sygnałem działającym tak samo zresztą jak znak ręki lub gwizd. Aby więc nie było mylnych skojarzeń, ćwiczenie to należy przeprowadzić w następujący sposób. Przewodnik najpierw wykonuje zwrot i po pewnej chwili podaje psu inne sygnały słowne, na przykład: „stój!”, „waruj!”, „głos!”, a dopiero potem rzuca hasło przywołujące psa do nogi albo nie dając żadnego rozkazu wraca do pozostawionego psa. Mylne skojarzenia u psa mogą powstawać z winy przewodnika również wtedy, gdy nie przestrzega się obowiązujących zasad tresury. W takich wypadkach pies niejednokrotnie zawodzi w poprawnym wykonywaniu ćwiczeń, przewodnik zaś najczęściej doszukuje się przy czyn nie w swoim postępowaniu, lecz w uporze i niedostatecznym zdyscyplinowaniu psa. Tak jest, gdy się nie grzeszy samokrytycyzmem.

Bodźce warunkowe psów w szkoleniu

Dla przypomnienia podamy, że bodźce te wywołują odruchy warunkowe i stąd wywodzi się ich uproszczona nazwa. W praktyce otrzymały one też nazwę sygnalnych, ponieważ są sygnałami do wykonania przez psa żądanych czynności. Wśród nich rozróżnia się w tresurze rozkazy słowne (np. „stój!”, „siad!”, „waruj!”) i inne sygnały dźwiękowe (np. podane gwizdkiem), sygnały optyczne (np. znaki podawane ruchem ręki), swoiste bodźce zapachowe (np. indywidualna woń człowieka) i inne. Praktycznie biorąc bodźcami warunkowymi, oprócz wymienionych, są także tonacja głosu, w jakiej są wydawane rozkazy, mimika osoby kierującej psem i tempo jego ruchów, sprzęt użyty do szkolenia i w ogóle wszystko to, co w otoczeniu zwierzęcia oddziałuje na jego zachowanie. Jeśli na przykład przewodnik przy ostrym wygłaszaniu rozkazów lub karceniu psa przybiera surowy wyraz twarzy (marszczenie brwi), czym zdradza swoje niezadowolenie, u psa wskutek stałego kojarzenia rozkazu z osobą pana także mimika opiekuna staje się bodźcem warunkowym, sygnalizującym karę. A więc zachowanie się opiekuna kojarzy się u psa z czekającą go przyjemnością lub przykrością.

W amatorskim szkoleniu psów

Metodą nazywaną przez praktyków mechaniczno-wyróznieniową nie stosuje się bodźców drastycznych w rodzaju uderzeń szpicrutą lub witką F. Działanie mechaniczne ogranicza się zatem do użycia takich środków oddziaływania, jak: naciskanie na określoną część ciała (np. na kłąb, krzyż itp ), energiczne pociągnięcie smyczą lub linką za obrożę zwykłą lub w ostateczności kolczastą i wreszcie – jako bodźce wzmacniające – pogłaskanie po szyi i grzbiecie. Receptory bólowe zlokalizowane są nie tylko w skórze, ale i w mięśniach, dlatego silne naciskanie ręką na określoną część ciała, jak również szarpnięcie psa za obrożę, a tym bardziej kolczastą, sprawia zwierzęciu ból, mniej lub bardziej intensywny, zależnie od siły działania. Zwłaszcza w wychowaniu i tresurze psa trzeba siłę tego rodzaju bodźców dostosować do indywidualnych właściwości psa, do jego temperamentu. Należy bowiem pamiętać, że wywołują one nie tylko odruchy obronne, lecz także mają wpływ na pracę narządów wewnętrznych. Powodują zwykle przyspieszenie pracy serca, wzmagają oddychanie itd. W związku z tym nie powinny być częściej stosowane w tresurze niż kilka razy dziennie.

Bodice mechaniczne

Mechaniczne oddziaływanie na skórę psa potęga na pobudzeniu skórnych receptorów dotykowych, utrzymujących kontakt z otoczeniem, oraz wolnych zakończeń nerwowych spełniających rolę narządów czucia bólu. Zależnie od siły działania bodźców mechanicznych oraz od receptorów odbierających podniety powstaje u psa czucie kontaktu, nacisku i bólu. W odpowiedzi na te odczucia powstają zazwyczaj odruchy obronne, które są typowymi odruchami bezwarunkowymi. Wiadomo, że odruch obronny może powstać wskutek zadziałania nawet bodźca dotykowego, który w pewnych jednak wypadkach przybiera charakter bodźca warunkowego, o czym świadczy zachowanie się psa, gdy dotyka go i głaszcze opiekun. W praktyce jednak bodźce tego rodzaju traktowane są jako bezwarunkowe. Reakcja obronna, wywołana bodźcem mechanicznym, może być bierna, kiedy pies swoim zachowaniem stara się uniknąć nieprzyjemnego uczucia, albo aktywna, gdy reaguje agresywnością. Umiarkowane oddziaływanie opiekuna na receptory bólowe psa po podanym rozkazie zmusza wychowanka do wykonywania żądanej od niego czynności, co powoduje szybsze wytwarzanie odruchów warunkowych na rozkaz. Nie jest konieczne przy tym posługiwanie się bodźcami wzmacniającymi (pomocniczymi) w rodzaju smakołyków, gdyż odruchy warunkowe pod wpływem bodźców bólowych szybko się utrwalają.